Dzaba, Ivellios, malarz ;], Paweł jedna i ta sama osoba czyli ja ;] Tak więc jestem zajebisty w swojej normalności... Co to znaczy? Jestem najnormalniejszy wcale nie jestem chory na umyśle, pojebany i wogóle to ludzie są nienormalni, ja jestem zupełnie normalny:D Dlatego nie mogę zrozumieć jak słyszę w szkole jak i na mieście od starszych osób, że jestem alkoholikiem, ćpunem, żulem ,a ja przecież jestem tylko młody i jak to moja matka mówi niezdyscyplinowany, który prowadzi chaotyczne życie, idąc w każdej sytuacji na żywioł, ale ja to lubię, kocham swoją wolność, dzięki której mogę złamać wszystkie granice i nawet sam chce je złamać jeśli juz tego nie zrobiłem ( wiem że mogę ) Mogę napisać ,że gram w zespole na gitarze basowej, pisze wiersze i teksty ale czy to ważne? tak samo jak ważne jest jak się nazywam, ile mam lat i gdzie chodzę do szkoły :) to takie stereotypowe... Napisze tylko jedno rock'n'roll nie umarł, rock nie jest martwy stary => Piżdzama musi zmienić tekst gdyż do póki będzie coś do picia, będą trwać nasze wszystkie święta, do póki jeszcze dwóch przyjaciół znajdę będziemy ciągnąć się przez ulice żyjąc wolnością życia, rock'n'rollem, bo co innego można robić w życiu jeśli się nie bawić bo gdy zabraknie sił będzie za późno, więc bawmy się teraz, kiedy jest na to czas ;] bo później trzeba będzie popełnić samobójstwo ;]